Moja Gdynia

Moja Gdynia

środa, 2 marca 2016

Bulwar Nadmorski w Gdyni. Znalezione w Roczniku Gdyńskim 1978-1979



ROCZNIK GDYŃSKI 1978-1979
IZABELLA GOGOLEWSKA
BUDOWA BULWARU NADMORSKIEGO



Stali mieszkańcy miasta i liczni wczasowicze oraz turyści mają morze w Gdyni w zasięgu ręki. Szczególnie na odcinku od plaży gdyńskiej do granic Sopotu brzeg morski jest dostępny dla ludzi szukających bezpośrednio kontaktu z morzem. Jest to jednak brzeg klifowy o stromo opadających stokach, tworzący przy linii brzegowej wąski pas plaży, zalewany i niszczony w czasie sztormów. Jedynie odcinek od plaży gdyńskiej do Polanki Redłowskiej jest zabezpieczony od niszczącej działalności morza. Największej dewastacji podlegają dwa cyple: Redłowski i Orłowski. Tam, gazie klif jest najbardziej niszczony, wybrzeże cofa się w głąb lądu przeciętnie o jeden metr w ciągu roku. Istnieją dwie możliwości. Pierwsza  to pozostawienie przyrody samej sobie, bez ingerencji człowieka w niszczący proces niszczenia brzegu. Druga  to wkroczenie w ten proces, polegające na zabezpieczeniu miejsc najbardziej zagrożonych, sterowaniu przebiegiem procesu, a nawet wydzieraniu morzu terenów potrzebnych miastu na rekreację i urządzenia turystyczne. W stosunku do brzegu morskiego położonego najbliżej śródmieścia, a więc do podnóża Kamiennej Góry i jej stoku, nie mogło być mowy o pozostawieniu przyrody samej sobie, tym bardziej, że nie był to najpiękniejszy krajobrazowo odcinek polskiego wybrzeża. Na fotografiach z wczesnych lat dwudziestych, w okolicy dzisiejszej ulicy Czołgistów (Piłsudskiego) widnieje łysy pagórek wieńczący stromy, gdzieniegdzie tylko pokryty roślinnością brzeg. W dole wąska plaża. Wkroczenie działalności ludzkiej mogło tu tylko wzbogacić krajobraz i zabezpieczyć istniejące budownictwo na Kamiennej Górze. Co więc zrobiono do 1958 roku? W latach dwudziestych zbudowano trochę. powyżej plaży t.zw. „Ścieżkę Staniszewskiego". Był to ciąg spacerowy na małym nasypie, umocniony darnią. Na początku lat trzydziestych, w ramach robót publicznych podjętych w celu za-trudnienia bezrobotnych, uregulowano stok Kamiennej Góry od strony morza i dzisiejszej ulicy Czołgistów, ścinając niebezpieczne nawisy i wybrzuszenia, urządzając tarasy i schody. Wzdłuż całej skarpy wykonano ścieżki dla pieszych na różnych poziomach. Całą skarpę zadrzewiono, a w połowie odcinka zbudowano schodki pro-wadzące do ulicy Wita Stwosza, zwane potocznie w owym czasie „Drabiną Jakuba". Również w latach trzydziestych zbudowano u podnóża Kamiennej Góry pierwsze umocnienie brzegowe w pasie najbardziej narażonym na zniszczenie. Była to opaska betonowa, 80 cm wysoka. Za nią prowadził ciąg spacerowy, pokryty żwirem. Budowę opaski zakończono w 1936 r. Falochron ten, poza jedną większą wyrwą, nie ucierpiał od działań wojennych. Umocnienie miało jednak wady techniczne. Osadzone na materacu faszynowym, podlegało silnym wpływom wód opadowych i fal morskich, przelewających się przez stosunkowo niski, pionowy falochron. Dopóki konserwowano studzienki kanalizacji wzdłużnej mającej swoje ujście w ulicy Czołgistów, proces ten przebiegał łagodnie i opaska stała. W czasie wojny jednak i w pierwszych latach po wyzwoleniu zaniechano konserwacji studzienek. Kolejne sztormy nadwątliły konstrukcję. W czasie wielkiego sztormu w 1949 r. runęła opaska be-tonowa, pocięta przez napór wód na części. Gruzy jej leżały długo. Bezpośrednio przy plaży gdyńskiej Urząd Morski postawił około 150 metrów umocnienia. Dla ochrony cypla Redłowskiego wybudowano w 1950 r. opaskę w postaci muru oporowego długości 246 m oraz wbito w morze cztery jednorzędowe ostrogi z pali drewnianych. Fragmenty murów oporowych zbudowano wcześniej w rejonie tzw. „Japońskiej Górki" (obecnie jest na niej Stanica Harcerska) oraz Polanki Redłowskiej.
Z przeglądu wszystkich tych przedsięwzięć oraz losu, jaki je spotkał wynika, że umocnienia miały charakter doraźny, zapobiegając szkodom na pewnych odcinkach. Ten stan rzeczy nie zadowalał ani mieszkańców Gdyni ani władz miejskich, czy Gdańskiego Urzędu Morskiego. Wysuwano rozmaite propozycje, które nie doczekały się realizacji. W tej sytuacji wystąpiła inicjatywa społeczna: zebrało się grono entuzjastów i postanowiło zająć się tą sprawą. Zawiązano Społeczny Komitet Bulwaru Nadmorskiego. (-)
Głównym projektantem Bulwaru został inż. Lech Zaleski, a projektantem części hydrotechnicznej inż. Henryk Kisiel. Sekcja Techniczna zaproponowała opracowanie koncepcji Bulwaru w dwóch wariantach i czuwała nad prawidłowym wykonaniem dokumentacji we wszystkich stadiach. Dzięki staraniom dyrektorów Gdańskiego Urzędu Morskiego, a przede wszystkim dzięki poparciu naczelnika Wydziału Planowania w Departamencie Inwestycji i Techniki w Ministerstwie Żeglugi inż. Jaworskiego, inwestycja weszła do planu. Niezwłocznie też ekipy Hydrobudowy 4 Przedsiębiorstwa Inżynieryjno-Morskiego (obecnie Energopol 4) rozpoczęły pierwsze roboty od plaży gdyńskiej. Pod koniec 1965 r. zmarł inż. Józef Czyż i funkcję przewodniczącego Sekcji Technicznej objął inż. Wiktor Trojanowski, który odtąd czuwał osobiście nad realizacją inwestycji. Roboty przy budowie Bulwaru szły bardzo sprawnie dzięki zachowaniu ciągu technologicznego, zastosowaniu systemu potokowego, polegającego na wykonywaniu wszystkich prac bez przestojów. Po trzech latach falochron wraz z deptakiem dla pieszych był gotowy. 25 czerwca 1969 r., w czasie „Dni Morza", Gdański Urząd Morski przekazał miastu Bulwar Nadmorski. Społeczny Komitet Budowy Bulwaru Nadmorskiego zajął się wówczas wystrojem plastycznym falochronu w pobliżu plaży. Autorem projektu rzeźby, przedstawiającej trzy ryby morskie, był Adam Smolana, a odlew w brązie wykonała w czynie społecznym Stocznia Marynarki Wojennej. Ogólny koszt budowy Bulwaru Nadmorskiego wyniósł 31.641 tysięcy zł. 31.503 tysiące — to wartość prac wykonanych przez Gdański Urząd Morski. Społeczny Komitet natomiast zapłacił za makietę Bulwaru, projekt rzeźby i materiał na jej odlew. Poza tym w czynie społecznym wykonano szereg robót, jak dowóz ziemi z gdyńskich budów na zaplecze falochronu, odlew rzeźby (Stocznia Marynarki Wojennej) oraz przewóz i ustawienie jej na Bulwarze (Przedsiębiorstwo Budownictwa Inżynieryjno-Morskiego). Wartość tych robót wyniosła około 1.900 tysięcy zł. (-)
Jak więc przedstawia się wybudowany odcinek Bulwaru Nadmorskiego? Wykonano pierwszy etap  prac przewidzianych założeniami, tj. budowę falochronu typu ciężkiego wraz z deptakiem spacerowym. Falochron przesunięty jest w głąb morza średnio o 30 m od dotychczasowej linii brzegowej. Jego konstrukcja w zupełności zabezpiecza brzeg przed falą sztormową. Natomiast etap drugi, którego realizacją miało zająć się miasto, tj. zagospodarowanie zaplecza opaski brzegowej i zabezpieczenie stoków Kamiennej Góry przed wodami opadowymi, został zrealizowany tylko częściowo. Po rozwiązaniu w 1969 r. Społecznego Komitetu Budowy Bulwaru Nadmorskiego sprawą dalszego zagospodarowania Bulwaru zajął się Społeczny Komitet Upiększania i Uporządkowania Miasta. Nawieziono urodzajną ziemię, urządzono trawniki i kwietniki, wykonano oświetlenie. Z uwagi na protesty społeczeństwa i potrzebę ochrony środowiska — w pasie, w którym planowano budowę drogi kołowej, urządzono jedynie ciąg spacerowy. Nie rozpoczęto natomiast przewidzianego w projekcie technicznym z 1962 r. umocnienia stoków Kamiennej Góry, odkładając na później tę ważną sprawę, podobnie jak dalsze związane z tym prace: zazielenienie, odwodnienie, budowę ścieżek spacerowych i punktów widokowych, a nawet hoteli i pensjonatów planowanych przez głównego projektanta inż. Lecha Zaleskiego. Bulwar został dobrze przyjęty, przez społeczeństwo Gdyni i turystów z całej Polski. Odsunięty od klifowego brzegu, zapewnił spacerującym i odpoczywającym możliwość większego korzystania ze słońca. Ograniczył jednak — należy to podkreślić — skromne w Gdyni możliwości korzystania z plaży. Nasuwało się jeszcze postawione na wstępie artykułu pytanie — co należy zrobić z brzegiem morskim na odcinku od istniejącego bulwaru do mola w Orłowie? Czy pozostawić tę część brzegu morskiego w stanie naturalnym, część — trzeba tu dodać — piękną krajobrazowo, szczególnie w Redłowie , ale ulegającą w bardzo dużym stopniu niszczącemu działaniu wód morskich i opadowych? Problem ten nadal interesował Urząd Morski w Gdyni. Na naradzie roboczej 26 sierpnia 1974 r. przedstawiono i zaakceptowano program użytkowy budowy umocnienia brzegu na odcinku od istniejącego bulwaru do mola w Orłowie. Na jego podstawie; Biuro Projektów Budownictwa Morskiego opracowało studium koncepcyjne dalszej części Bulwaru (do mola w Orłowie), którego głównym projektantem: był inż. Henryk. Kisiel. Opracowaniem objęto odcinek o długości 2 686 m. Natomiast Zakładowi Studyjno-Projektowemu Politechniki Gdańskiej zlecono projekt zagospodarowania zaplecza bulwaru. Głównym projektantem tej części dokumentacji został inż. Lech Zaleski. Biuro Projektów Budownictwa Morskiego opracowało koncepcję w 8 wariantach. Niektóre z nich przewidują całkowitą zabudowę falochronem, inne — utworzenie latem, progi podwodne i zróżnicowaną zabudowę brzegu. Najkorzystniejsze dla miasta i jego mieszkańców oraz turystów są warianty II i VIII. Stwarzają one najlepsze warunki rekreacyjne; dużo piaszczystej, nasłonecznionej plaży oraz możliwość, kąpieli w lagunie, w wodzie nagrzanej przez słońce; a więc cieplejszej niż w morzu. . Wariant II zakłada budowę falochronu w odległości 70 m do 240 m od brzegu. Połączy go z brzegiem 6 pomostów żelbetonowych o szerokości 6 do 10. in każdy. Wzdłuż falochronu od strony lądu, projektant przewidział nasyp z piasku w celu stworzenia plaży. Temu samemu celowi posłuży wykonanie nasypu od strony brzegu klifowego.- W środku powstanie laguna, tj. gigantyczny basen — kąpielisko o długości  2 500 m i szerokości od 35 do 120 M. Projekt zakłada zainstalowanie w środkowej części falochronu pomp przepływowych, wtłaczających świeżą wodę morską do laguny. Tuż przy samym falochronie powstanie betonowy ciąg spacerowy. Oprócz laguny projektant przewidział budowę za ostatnim pomysłem, już w Orłowie, przystani dla sportowych jednostek pływających oraz dla łodzi rybackich o większym zasięgu niż dotychczas bazujące. Końcowy fragment Bulwaru Nadmorskiego, przy Polance Redłowskiej .
Natomiast na wariant VIII składają się następujące elementy: laguna z plażami chroniona falochronem na odcinku 530 m, począwszy od istniejącego bulwaru do cypla Redłowskiego, olbrzymi basen kąpielowy o powierzchni 25 000 m2, dalej na południe port żeglarski. Te trzy obiekty chroniłby wspólny falochron stanowiący je-den ciąg o długości 1 400 m. W południowej swej części falochron byłby wysunięty około 250 m od brzegu. Głębokość wody przekracza tu 5 m. Pozostały brzeg morski zabezpieczałby falochron brzegowy o długości 1200 , odsunięty od brzegu o 25-70 m, zakończony w niewielkiej odległości od cypla Orłowskiego. Na zapleczu tego falochronu projektant przewidział zabudowę podobną do Bulwaru pod Kamienną Górą. Wszystkie warianty projektu koncepcyjnego były rozpatrzone na naradzie w Urzędzie Morskim w Gdyni 6 października 1975 r. Do realizacji wybrano w zasadzie projekt II, uzupełniony elementami koncepcji VIII. Przy opracowaniu dalszych stadiów dokumentacji polecono przewidzieć m.in.: — port jachtowo-rybacki na cyplu Orłowskim o wielkości przewidzianej w wariancie VIII, — basen kąpielowy w obrębie laguny od strony lądu oraz zaplecze gastronomiczne i usługowe według koncepcji VIII, — wydłużenie pomostu na cyplu północnym, tak aby przystosować go do dobijania jednostek Żeglugi Gdańskiej i pływających jednostek sportowych., W ten sposób zalecono niejako opracowanie wariantu IX, będącego syntezą wariant  VII i VIII. Opracowanie dalszej dokumentacji zostało na razie przerwane, miejmy jednak nadzieję, że nie na długo. Na całym polskim wybrzeżu morskim robi się coraz ciaśniej. Coraz większych terenów potrzebują porty, stocznie i inne budowle morskie. Z tych też Względów wydarcie morzu wolnych terenów dla rekreacji i to tuż przy wielkim mieście, a więc tam, gdzie są najbardziej potrzebne, jest jak najbardziej celowe i konieczne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz