Moja Gdynia

Moja Gdynia

czwartek, 24 marca 2016

Józef Leszczyński - przedwojenny bosman Kapitanatu Portu Gdynia

Józef Leszczyński



Urodzony 11 lutego 1888 r. w miejscowości Mosty no terenie Kępy Oksywskiej, był drugim z kolei dzieckiem Augustyna i Elżbiety z domu Pończocho. Spośród trzech synów (Jan, Józef i Franciszek), dwóch na zawsze związała swoje losy z morzem. Najstarszy Jan („Waju") pierwszy wyruszy, do dalekiego Hamburga, gdzie znalazł prace, wyuczy, się zawodu, którego tajniki miał później przekazywać słuchaczom Szkoły Morskiej w Tczewie. Drugim synem, który za namową brata  wyruszył z rodzinnego gniazda na morskie szlaki, był Józef. Początkowo uczył się zawodu rybaka o później znalazł zatrudnienie na szkutach rewskich. W 1906 r. starszy brat Jan ściągnął  go do Hamburga, gdzie Józef zamustrował w charakterze chłopca okrętowego na niemiecki statek handlowy. W latach 1909-1911 odbył zasadniczą służbę wojskową w niemieckiej marynarce wojennej, po czym wrócił do floty handlowej i pracował jako marynarz na pocztowo - pasażerskich statkach kompanii żeglugowej Norddeutscher Lloyd. Zmobilizowany do marynarki wojennej podczas pierwszej wojny światowej, służył na jednostkach operujących na Morzu Północnym i Bałtyku. W 1918 r. wrócił do rodziny, która zamieszkiwała w Oksywiu. Obydwaj bracia przez jakiś czas bezskutecznie szukali pracy w Szczecinie. Kiedy ruszyły pierwsze roboty przy zagospodarowywaniu odzyskanego Wybrzeża, znaleźli zajęcie przy wznoszeniu wału ochronnego pod Oksywiem, a później  przy budowie  szosy. Od maja 1920 roku da marca 1922 roku pracowali bracia Leszczyńscy jako marynarze no krypach morskich, eksploatowanych przez Zarząd Składów i Taboru Portowego Marynarki Wojennej no Polskim Haku. W 1922 r. Jan powrócił na żaglowce, tym razem szkoląc młodzież polską dla potrzeb tworzonej gospodarki morskiej, natomiast Józef podjął pracę jako pomocnik cieśli przy budowie Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków w Gdyni. Następnie zaangażowany został w charakterze marynarza na statek „Kaszuba" (ex „Pomorzanin"), należący do Urzędu Marynarki Handlowej w Wejherowie. Po roku wzorowej służby awansował do funkcji bosmana i pływał na tej jednostce do końca stycznia 1924 r. Stamtąd przeszedł z dniem 1 lutego no stanowisko drugiego bosmana do Kapitanatu Portu Gdynia. Dnia 1 stycznia 1925 r. dyrektor Urzędu Marynarki Handlowej mianował Józefa Leszczyńskiego bosmanem portowym. Zakres jego obowiązków przedstawiał się wówczas następująco: sprawy porządku no nabrzeżach i w porcie, bezpieczeństwo, kontrola właściwego cumowania zawijających statków. Trzeba pamiętać, że zapoczątkowana eksploatacja portu przebiegała równolegle z prowadzoną budową. Fakt ten nie ułatwiał na co dzień procy administracji morskiej. Szczególnie trudne warunki panowały w porcie gdyńskim podczas pamiętnej zimy 1928/1929 roku. Za zasługi położone w porcie przy usuwaniu wyjątkowo wielkich i niebezpiecznych lodów — Józef Leszczyński zastał udekorowany 4 stycznia 1930 r. Wozowym Krzyżem Zasługi. Kolejnym wyrazem uznania  za wieloletnią, nienaganną pracę było nadanie mu przez dyrektora Urzędu Morskiego w dniu 12 maja 1938 r.  Brązowego Medalu za Długoletnią Służbę. W kapitanacie portu Józef Leszczyński pracował do wybuchu drugiej wojny światowej. Po zajęciu Gdyni przez wojska hitlerowskie, trzykrotnie wysiedlony z zajmowanego mieszkania, ostatecznie zamieszkał w Cisowie. Podczas .okupacji pracował joker palacz w kotłowni ii dozorca. Następnie, do końca wojny był  pomocnikiem stolarza. Bezpośrednio po wyzwoleniu, 27 kwietnia 1945 r., stanął  do pracy przy odgruzowywaniu i uruchamianiu zniszczonego przez okupanta portu gdyńskiego. Główny. Urząd Morski powierzył mu obowiązki starszego bosmana portu w Kapitanacie Portu Gdynia. W sierpniu 1945 r. mianowany został szefem bosmanów. Sprawował odtąd ogólny nadzór nad czynnościom; bosmańskimi w porcie. Lubiany i szanowany . przez współpracowników pozostawał w czynnej służbie morskiej do 1 lipca 1958 r., kiedy to odszedł na zasłużony  odpoczynek. Za swoją  pełną poświęcenia, wieloletnią pracę, został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i wyróżniony srebrno odznaką  „Zasłużony Pracownik Morza". Zmarł 9 lipca 1963 r. w Gdyni i jest pochowany no cmentarzu witomińskim .( sektor 74 rząd 3 grób 2-1).
Autor: RYSZARD MIELCZAREK

3 komentarze:

  1. Gorace podziekowania dla autora, Pana Ryszarda Mielczarka, za pamiec o moim dziadku.
    Zbyszek Leszczynski

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.
    Cieszę się , że przywołanie tekstu autorstwa Pana Ryszarda Mielczarka przypadło Panu do gustu. Gdyby były w nim jakieś nieścisłości prosimy o kontakt - skorygujemy. Czy posiada Pan może fotografię dziadka lepszej jakości od tej znalezionej w sieci?
    Pozdrawiamy serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. dziekuje za szybka odpowiedz - poszukam fotografii I przesle scan. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń